*** WYPRAWKA DLA EMBRIONA ***

Dni temu kilka Premier Donald Tusk stwierdził, że wbrew pseudo-ekspertyzom ekonomistów nie będzie przeprowadzał reform, które  IM  mają dawać  satysfakcję  lub   WYŁĄCZNIE PRZYSZŁYM GENERACJOM….

To ja chciałbym się zająknąć w imieniu przyszłych generacji, moich 5 – ga wnucząt, że o dzieciach nie wspomnę.

Zacznę od art. 216 Konstytucji RP.

Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto. Sposób obliczania wartości rocznego produktu krajowego brutto oraz państwowego długu publicznego określa ustawa.

Czyli  60 %  i  nic  poza tym.

Od trzech lat Rząd RP  zadłużał  NAS  rocznie na kwote  100  MILIARDÓW Zł, a w/g  pesymistów 300 milionów złotych dziennie. Dług publiczny na chwilę obecną wynosi ok. 700 MILIARDÓW Zł. (Gierek to pikuś – pan pikuś). Są też źródła, które podają zadłużenie w wys. 3 BLIONÓW ZŁOTYCH.

Kwotę ponad 3 bilionów długu Polski podał pracownik Narodowego Banku Polskiego (Janusz Jabłonowski), co zostało odnotowane zaledwie na kilku stronach internetowych. Nikt ich dotychczas nie zakwestionował.

European Economic Monitor z 8  IX 2010 roku.

Problem bankructwa finansowego Polski nie jest problemem abstrakcyjnym. To najpoważniejszy problem w powojennej historii Polski, zaś sugestie „spóźnionej” reformy finansów publicznych są chybionym wysiłkiem utrzymania status quo. W tym tekście chodzi o poważne potraktowanie tego problemu, do czego obecny rząd jest niezdolny.

Polska padła ofiarą gigantycznego oszustwa. Według oficjalnej statystyki oraz doniesień zachodnich ośrodków analitycznych dług publiczny Polski w 2009 roku wyniósł 684 365 mld złotych (wg Eurostatu). Dane te niewątpliwie pochodzą z polskich ośrodków statystycznych i nie różnią się znacznie od innych oszacowań publikowanych w Polsce. Tymczasem teraz pada kwota ponad 3 bilionów złotych, czyli blisko 4,5 razy większa ! Co ona oznacza? Oznacza, że Polska zbankrutowała.

Zadłużenie publiczne Polski nie zostało wygenerowane przez polskie społeczeństwo. Zostało wygenerowane przez kolejne rządy, wbrew podstawowym interesom państwowym i narodowym.
  
Rozdźwięk między rzeczywistością, a obrazem Polski jako “oazą pomyślności”, kształtowanym przez rząd Donalda Tuska, międzynarodowe organizacje finansowe oraz większość mediów, nie może pogłębiać się w nieskończoność. Wreszcie nadszedł moment, w którym wizerunek ten rozsypuje się jak stłuczone lustro. Zadłużenie publiczne (czyli instytucji publicznych – od rządu poczynając, a na samorządach kończąc) wynosi ok. 3 bilionów złotych, co oznacza, że na jedną polską rodzinę przypada 285 tys. złotych - cytuję za Prof.dr.hab. Arturem Śliwińskim (UW).

Tu mój skromny zapytajnik. Jaki jest stan zadłużenia samorządów lokalnych RP ? - że o ZUS-ie nie wspomnę, a  o KRUS-ie  wogóle ?? Oczywiście nie zapytam o zadłużenie szpitali, generalnej dyrekcji dróg publicznych  i innych.

Czy mam prawo wątpić, że Donald Tusk jest złym politykiem ? Nie nie wątpię, ale  mam prawo trochę sie obruszyć, gdy poucza ekonomistów sam będąc historykiem. a jego głównym doradcą ekonomicznym jest filolog Boni ! Co prawda ma w ekipie prof. Rostowskiego i Bieleckiego, ale przekonał ich to teorii, że najpierw trzeba przejąć całość władzy, a dopiero później  reformować ! Dzisiaj po wyborach prezydenckich jego ugrupowanie ma więcej władzy w kraju niż ktokolwiek wcześniej -  i co ? Kiedy zacznie cokolwiek robić w kierunku ograniczenia deficytu finansów publicznych  i redukcji długu ?

Znowu WYBORY ! - 21 listopada samorządowe – NIE MOŻNA ZEZWOLIĆ NA KLAPĘ. Po nich parlamentarne – NIE MOŻNA ZEZWOLIĆ  NA  KLAPĘ - To  KIEDY ??? Kiedy dowiemy się tak naprawdę jaki jest stan polskiej gospodarki i jej długów ? Trąbienie w populistyczną trąbeczkę ma jakiś kres.  Nie tego spodziewał  sie   mądry  elektorat  PO  oczekując  niezbędnych reform w RP. Kupowanie  czasu też ma swój koniec.

260 tys. urzędników z okresu – niesłusznego – PIS , Samoobrona, LPR  urosło dzisiaj  do 420 tys. Kontynuacja życia na kredyt – tak jak poprzednicy – bez jakiegokolwiek myślenia o przyszłości, chwilowe zasilenia prywatyzacyjne, które niestety albo stety kończą  się - nie ma czego prywatyzować - powoduje, że rząd skazał się na  hasła populistyczne i retorykę Leppera – podnieśmy wszystkim i równo. Przykład  podwyżka  VAT, która jakoby tak samo  podzieli wkład do budżetu RP.

Ostatni pomysł z obniżeniem  rent i emerytur (o około 20 %)  za zezwolenie pracy bez ograniczeń jest rodem z Kafki. Niewiele to przyniesie głodnemu budżetowi.To co pozostaje ?

Redukcja zatrudnienia w administracji – o kilkadzieisąt procent – strata polityczna, za poparcie kandydata trzeba było przyjąć do pracy ileś tam członków zwycięskiej partii. Redukcja wydatków publicznych, głupawe dotacje i środki pomocowe związane z przedwyborczymi obietnicami. Głęboka reforma KRUS, popelina w elektoracie wiejskim – Pawlak zwariuje - reforma ZUS – w ZUS-ie pracuje ponad 40 tys. ludzi + samochody, marmury, komputery, komórki i rowery – (dla ułatwienia w Niemczech w para zusie pracuje ok. 700 osób).  System rentowy – alternatywny dla wskaźnika bezrobocia – jak chcesz się chwalić płać rentę – jak chcesz być super to odprawiaj na wcześniejszą emeryturę ! O gospodarstwach okołozagrodowych Urzędu Rady Ministrów i Wojewódzkich nie wspomnę – (kilkanaście tysięcy).

To gdzie są pozostałe rezerwy ?   Trzeba ich znacznie więcej i więcej. To wszystko za mało, by znacznie zredukować dług publiczny.

Też tym co nie wiedzą, napomknę, że USA z kryzysu, który sami – generalnie – wywołali wyszli w niebanalnie prosty sposób. Dodrukowując pieniądze i wpompowując je w przedsiębiorczość szeroko rozumianą. My mamy ten problem, że nie możemy drukować dolarów, ale możemy – wydrukować – przedsiębiorczość !

Problem jest  tylko jeden, na rynku przedsiębiorców unicestwiliśmy ok. 6  MILIONÓW aktywnych obywateli RP. TAK, TAK  6 milionów polaków jest na listach BIK, BIG, Krajowej Liscie Dłużników Niewypłacalnych itd. Ustawa o upadłości konsumenckiej – obowiązująca od 31 marca 2009 r. – okazała się bardziej jak sejmowym gniotem, to skandal i czołowe miejsce w konkursie głupawych ustaw. Wyeliminowanie z aktywnego życia gospodarczego, przez debilnych urzędasów aparatu administracyjnego, skarbowego, prawnego czyni ze znakomitej większości chętnych do pracy szarą szumowinę, która konsumuje ale nie popełnia budżetu. Napomknę, że w USA obywatel zadłużony do skarbu państwa co 10 lat ma ustawową abolicję i zaczyna z ”nowego wiersza”. Amnastia i abolicja opłaca sie wszystkim nie tylko zainteresowanym. Polska zawiść, nieokiełznana zazdrość NIE WYBACZA! Każda pomyłka karana jest skazaniem na utrzymanie podatników. W więzieniach utrzymujemy za 3 tys. zł miesięcznie “rowerzystów”,  ”alimenciarzy”,  ”gospodarczych” - co rocznie kosztuje NAS ponad MILIARD  złotych. Każda pomyłka przedsiębiorcy (zawiniona i nie) eliminuje go z aktywnego życia zawodowego NA CAŁE ŻYCIE !!! TO KTO CHCE LUB BĘDZIE CHCIAŁ DZIAŁAĆ GOSPODARCZO WIDZĄC PERSPEKTYWĘ  ODSIADKI  jak jego kolega czy sąsiad ?

“To sami se zakładajcie firmy i sami se płaćcie podatki” -  jak jesteście tacy mądrzy !!! – mówi nie jeden ewentualny polak przedsiębiorca. Ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej  – w Polsce –  jest większe jak ryzyko sapera, który wedle porzekadła myli się tylko raz. W Polsce za każdy błąd przesiębiorca płaci dożywotnim UPODLENIEM i windykacją do dni ostatnich. Nie ma zmiłuj się - DO PIECA !!! Znam przedsiębiorcę, który za okres 5 lat działalności miał 700 postępowań skarbowych i 460 negatywnych ocen wygrał już w sądach).

Rządzący nie kochają swoich obywateli, najlepiej się czują w roli KLAWISZY wypuszczając osadzonych z celi do pracy przymusowej. W “przymusie” można zamiatać ulice, ale koła się nie wymyśli – przykład p. Kluski  i innych - rządzący przez ostatnie 20 lat zapracowali na opinnię, że NIC NIE WARTO ROBIĆ DLA POLSKI, bo i tak trzeba będzie to odsiedzieć. Gaworzenia przedwyborcze to slogany, w które nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy ! Błądzić jest istotą człowieczeństwa, ale nie w Polsce. U NAS jest to równoznaczne z wyrokiem śmierci ! Powódź, która zalała 100 hektarowe nasadzenia ziemniaków wysokoskrobiowych na chipsy – ubezpieczone w PZU – zwróciła rolnikowi koszty związane z zasiewem, ale nie z zaliczką na utrzymanie domostwa i pan rolnik jest DO ŚMIERCI BANKRUTEM. Jak pomysł biznesowy nie “wypalił” to młody adept biznesu musi uciekać z kraju przed komornikiem i windykatorami. W Anglii otwierając firmę można w 100 dniach ją zamknąć, gdy się okaże pomysł nietrafionym.  O bankach już nie wspomnę, gdy  ich  wysoko  wyspecjalizowane  służby  akceptują biznesplan, a przedsięwzięcie “nie wypali” to kredytobiorca nie może liczyć na miłosierdzie. DO DNI OSTATNICH – DO ZASIŁKU POGRZEBOWEGO - ŚCIGAĆ GO BĘDZIE SUROWA RĘKA windykacji państwowej !

Panie premierze TUSK – można unicestwić milion, dwa, no m0że trzy miliony swoich obywateli. Można sprzedawać kłamstwo i obłudę przez kadencję lub  dwie, ale pokerowe  SPRAWDZAM  jest tylko  kwestią  czasu.  Od hasła PASSE, nie stać mnie na sprawdzenie jest już bliziutko. Pan nigdy nie ubierze ciucha populisty, bo nikt nie uwierzy, że jest Pan idiotą. Wszyscy wiedzą, że Pan wie ! Trochę odwagi, trochę zaufania w mądrość polaków,  oni z całą pewnością uwierzą w potrzebę koniecznych reform i Pana w tym poprą. Musi Pan uniezależnić się od spętania rynków finansowych, administracyjnych, wymiaru sprawiedliwości, a stanąć po stronie szarego obywatela RP. To trudne, ale wykonalne,  jeśli nie chce Pan wysposażyć polskiego  embriona w wielosettysięczny dług nie do spłacenia.

(Bankrucja Polski może powtórzyć historię rozbiorów Polski po raz drugi).

Leave a Reply

  

  

  

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Ankieta

Jakie, Twoim zdaniem, będą losy rządu utworzonego przez PiS?

View Results

Loading ... Loading ...

Ilu użytkowników online

Users: %GUESTS_SEPERATOR%1 gość%BOTS_SEPERATOR%2 Bots